nieruchomości

Większość osób finansuje zakup nieruchomości na jeden z dwóch sposobów – kupując mieszkanie lub dom za gotówkę lub zaciągając kredyt hipoteczny. Wbrew pozorom możliwości jest jednak więcej, a alternatywne metody finansowania nieruchomości cieszą się coraz większym zainteresowaniem.

Umowa ze sprzedającym lub deweloperem zamiast kredytu w banku

Wiele osób nie może sobie pozwolić na zakup mieszkania np. ze względu na brak odpowiednio wysokiego wkładu własnego lub brak zdolności kredytowej (mimo niezłych zarobków). Alternatywnym rozwiązaniem może być zawarcie odpowiedniej umowy… bezpośrednio ze sprzedającym. Sprzedający udziela kupującemu pożyczki – nabywca nieruchomości część kwoty do zapłaty finansuje od razu ze środków własnych, pozostałą część – w ramach umowy – spłaca w zwaloryzowanych ratach. Dzięki temu zyskują obie strony; sprzedawca, ponieważ ostatecznie otrzymuje więcej środków niż w przypadku bezpośredniej spłaty mieszkania, nabywca – bo nie musi brać kredytu w banku.

Co ciekawe, na takie rozwiązanie coraz częściej decydują się także deweloperzy. Niektórzy biorą na siebie rolę banku i umożliwiają zaciągnięcie kredytu np. osobom pracującym na podstawie umowy o dzieło czy prowadzącym działalność gospodarczą (w obu przypadkach uzyskanie kredytu hipotecznego bywa problematyczne). Dzięki temu można alternatywnie kupić np. nowe mieszkania na Grzegórzkach czy dowolnych innych dzielnicach dużych miast. Wystarczy znaleźć dewelopera, który uwzględnia takie rozwiązanie w swojej ofercie.

Należy jednak pamiętać, że ostateczny koszt nieruchomości, gdy rolę banku pełni sprzedający lub deweloper, będzie wyższy niż przy zaciągnięciu „tradycyjnego” kredytu hipotecznego.

Najem z opcją kupna

Podobną alternatywą może być najem z opcją kupna. To oznacza, że osoba, która chce kupić mieszkanie, najpierw przez pewien czas je wynajmuje (np. chcąc uskładać odpowiednią kwotę), a po określonym czasie ma pierwszeństwo w nabyciu danej nieruchomości. To rozwiązanie, które jest atrakcyjne także dla sprzedającego – zwłaszcza jeśli chce najpierw uregulować różne kwestie związane z nieruchomością (w tym kwestie prawne). Z kolei przyszły nabywca może od razu po podpisaniu umowy przeprowadzić się i dostosowywać mieszkanie do swoich potrzeb, mimo że formalnie nie jest jeszcze jego właścicielem.

Alternatywa do mieszkania własnościowego? Skorzystanie z oferty Towarzystwa Budownictwa Społecznego

Innym rozwiązaniem dla osób, które z różnych względów nie mogą wziąć kredytu hipotecznego, może być skorzystanie z oferty Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Aby to zrobić, należy wpłacić jedynie 30 proc. kosztów wybudowania mieszkania (partycypację), a następnie – kaucję. Dodatkowo co miesiąc trzeba opłacać czynsz. Niestety – zła wiadomość jest taka, że po pierwsze, aby skorzystać z oferty, zarobki nie mogą przekraczać określonej wysokości. Oprócz tego osoba zajmujące mieszkanie TBS nie jest jego właścicielem – ma jedynie umowę najmu. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że koszty partycypacji są zwracane po zakończeniu obowiązywania umowy.